Marcin Held uczestnikiem wypadku w USA

Marcin Held uczestnikiem wypadku w USA

Marcin Held na swoim profilu na facebooku poinformował o historii, jaka spotkała go w USA, a wyglądało to niczym scena z filmów sensacyjnych.

Jeszcze do niedawna myślałem, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach. Wracam sobie spokojnie z treningu… aż tu nagle… zostałem poszkodowany w pościgu policyjnym. Kierowca pod wpływem heroiny wjechał w latarnie, która spadając zahaczyła o mój samochód. Jechałbym kilka centymetrów bliżej prawej strony i latarnia wylądowałaby na dachu auta. Panowie policjanci byli bardzo mili i uprzejmi, ale jednocześnie sprawiali wrażenie, jakby taka sytuacja była dla nich codziennością ? . Teraz czeka mnie dobrych pare godzin załatwiania formalności związanych z wymianą samochodu. Jak to mówią amerykanie „shit happens

Na szczęście Marcinowi nic się nie stało i nadal może brać udział w treningach w słynnym klubie American Top Team.

fot. facebook.com/MarciHeld

Udostępnij

Comments are closed.