Jestem szczęśliwy z mojego życia – wywiad z Paul Daley

Jestem szczęśliwy z mojego życia – wywiad z Paul Daley

Brytyjski zawodnik mieszanych sztuk walki występujący obecnie w amerykańskiej organizacji Bellator MMA. Pomimo młodego wieku na swoim koncie ma ponad 50 zawodowych walk, stoczonych dosłownie na całym świecie. W swojej sportowej karierze walczył dla największych i najważniejszych federacji sportów walki, między innymi dla: Cage Rage, Cage Warriors, Pancrase, EliteXC, Strikeforce, UFC, BAMMA, Bellator oraz Glory i K-1. 34-latek jest bardzo utalentowanym zawodnikiem, jednak tak samo często krytykowanym co chwalonym. Paul Daley niechlubnie zapisał się w historii mieszanych sztuk walki, uderzając z premedytacją Josha Koscheck po sygnale kończącym rundę. W wyniku tego zdarzenia utracił kontrakt z UFC. Brytyjczykowi wytykane jest również kilkukrotne już niezmieszczenie się w ustalonym limicie wagowym przed walką. W styczniu tego roku o Daleyu ponownie zrobiło się głośno, jednak tym razem, ze względu na jego „latające kolano”, którym znokautował w pierwszej rundzie Brennana Warda na gali Bellator 170. „SEMTEX” w maju stoczy kolejny pojedynek dla organizacji Bellator MMA. Tym razem na własnym terenie — w Londynie, podejmie debiutującego w Bellatorze Rorego MacDonalda.

 

FXM: Zacznijmy od twojej ostatniej walki i nokautu, jaki zafundowałeś Brennanowi Wardowi. Jak to jest być autorem nokautu roku już w styczniu?
Paul Daley: (śmiech) Tak, to był dobry nokaut, jeden z wielu w mojej karierze. Wiele jeszcze takich nokautów w moim wykonaniu zobaczycie.

Po walce mówiłeś o tym, że nie była to dla ciebie łatwa sytuacja, ponieważ dobrze się znacie. Jak wasze relacje wyglądają teraz?
Między mną a Brennanem jest wszystko w porządku. Obaj dobrze wiemy, że jest to po prostu część naszej pracy. Zawodnicy sportów walki muszą umieć radzić sobie z takimi sytuacjami. Nie raz musisz walczyć z kimś, z kim się przyjaźnisz, ale to nie powinno wpłynąć na waszą znajomość. My nadal jesteśmy kumplami.
W Londynie w maju zmierzysz się z Rorym MacDonaldem. Masz już game plan na tę walkę?
Chcę wygrać walkę i tyle. Mój plan to dobrze się przygotować do walki i ją wygrać… i najlepiej przez KO.

Dużo się mówiło o twojej ewentualnej walce z Michael Page. Dlaczego ostatecznie nie doszło do tego starcia?
Do walki nie doszło, ponieważ mam dużo, dużo, dużo grubszą rybę do złowienia. Page jest jeszcze za krótko w tej grze i musi się jeszcze wiele nauczyć.

Spekulowano również, na temat rewanżu z Josh Koscheck. Chciałbyś takiej walki?
Nie, w ogóle nie jestem zainteresowany taką walką.

Wróćmy zatem na chwilę do 2010 roku i waszej pierwszej walki? Dlaczego uderzyłeś go po zakończeniu rundy? Żałujesz dzisiaj tego? Straciłeś przecież kontrakt z UFC.
Jestem szczęśliwy z mojego życia i uważam, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. Widocznie tak miało być. Zostawmy to.

W swojej karierze walczyłeś już dla największych federacji MMA na kilku kontynentach. Czy którąś z tych federacji wyróżniłbyś z jakiegoś powodu?
Tak, walczyłem już dla wielu federacji na całym Świecie. Uważam, że wiele z nich było naprawdę dobre. A teraz… to Bellator jest najlepszy.

10 lat temu w Londynie obroniłeś tytuł mistrzowski w kategorii półśredniej federacji Cage Rage i zdobyłeś tytuł Mistrza Świata tej federacji. Byłeś wtedy w świetnej formie. Jakiego Paula Daleya zobaczymy tym razem w Londynie?
Planuję zaprezentować się najlepiej, jak tylko potrafię. To będzie mój najlepszy występ w dotychczasowej karierze. Jestem jak zawsze do każdej walki bardzo zmotywowany. W Londynie będę chciał dać świetną walkę i jak wcześniej wspomniałem, będę dążył do zwycięstwa przez nokaut.

Często jesteś krytykowany, na przykład za niemieszczenie się w ustalonym limicie wagowym, za wspomniane uderzenie Koscheck czy za bójki poza ringiem. Chciałbyś się jakoś do tego ustosunkować?
Nie. Ludzie zawsze będą gadać. Niech gadają, to jest część tego biznesu.

Często musiałeś walczyć poza ringiem?
Powiedzmy, że zanim zacząłem walczyć w MMA to miałem już doświadczenie z kilku walk.

W maju walka z MacDonaldem, a myślisz już o tym, co będzie dalej?
Mój plan na przyszłość to… Chce po prostu walczyć z najlepszymi zawodnikami, ponieważ moim celem jest mistrzowski pas federacji Bellator.

Co chciałbyś powiedzieć osobom, zaczynającym treningi MMA?
Żeby mocno wierzyli w siebie i w to, co robią. Ważne jest, żeby mieć odpowiedniego i odpowiedzialnego trenera. Myślcie o tym, co robicie i nigdy się nie poddawajcie.

To jeszcze na koniec opowiedz jak ty, trafiłeś do MMA?
To nie było skomplikowane. Obejrzałem wideo z gali UFC 3 i mi się spodobało. Dodatkowo zobaczyłem, że walcząc, można też zarabiać. Zrobiłem więc szybkie rozeznanie w temacie, znalazłem klub i zacząłem walczyć.

Dziękuję za poświęcony czas i życzę zwycięstwa w maju w Londynie.
Również dziękuję. Zapraszam wszystkich fanów do odwiedzania mojej strony internetowej www.bigtko.com.

Udostępnij

Comments are closed.